Uziemienie ciała i umysłu

Czym ono właściwie jest i do czego jest nam potrzebne?

W jaki sposób przejawia się jego brak lub nadmiar?

Jak popracować nad własnym uziemieniem na poziomie ciała i umysłu, czyli: które pozycje z jogi wybrać oraz jakie pytania warto sobie zadać?

 

Artykuł został przeze mnie napisany dla portalu Joga-Joga i znajdujecie go również tutaj.

 

TY I ŻYCIOWA WICHURA

Moim ulubionym porównaniem połączenia uziemienia i elastyczności- czyli tego, co przydaje nam się w życiu i na macie- jest trzcina. Przy mocnym wietrze ugina się, poddaje się jego prądowi, odbywa wietrzny taniec, nie walczy z nim i… NIE ŁAMIE SIĘ 😊 Jest mocno zakorzeniona i pozostaje elastyczna.

Zdarzyło Wam złamać tylko po to, żeby później mocniej się zakorzenić i wzmocnić, zrozumieć że wichura tak jak przyszła tak i przejdzie, a najlepszym rozwiązaniem jest znalezienie na nią odpowiedniego sposobu, innego niż walka?

 

Stabilność:

Co tworzy Twoje silne korzenie- co jest dla Ciebie naprawdę ważne? Co jest Twoją mocną stroną czy umiejętnością? Czego najbardziej potrzebujesz?

Elastyczność:

Czy jest taki obszar w życiu, który od pewnego czasu woła o ZMIANĘ, a Tobie ciężko jest ją podjąć?

 

To doprowadza nas do pytania:

w jakich sytuacjach chciał/abyś mieć więcej elastyczności, otwartości? To może dotyczyć nawiązywania relacji, tolerancji i empatii wobec innych, adaptacji do nowego środowiska…

Oraz praktyki na macie 😊

 

Zrób test:

  1. Stań na podłodze i przenieś ciężar ciała na pięty Miej kolana zupełnie wyprostowane. Puść zupełnie luźno brzuch, pozwól uciekać pośladkom do tyłu, klatce piersiowej się zapadać, ramionom opadać do przodu, a plecom garbić.  Zacznij teraz zmieniać pozycję:

 

  1. Rozłóż ciężar ciała równo na całej powierzchni stóp, ustawiając je równolegle do siebie, na szerokość bioder lub szerzej. Możesz przez chwilę pobujać się na stopach do przodu, w tył i na boki, odklejając i przyklejając z powrotem: duże palce, zewnętrzne i wewnętrzne krawędzie stóp, piętę. Odblokuj kolana (delikatnie je ugnij)- czujesz różnicę? A teraz zacznij ściągać kość ogonową w dół. Zassij pępek w stronę kręgosłupa. Ściągnij łopatki delikatnie do siebie i w dół, próbując mieć w rozluźnione i opuszczone barki. Unoś mostek i czuj jak każdy głęboki oddech otwiera przestrzeń między zebrami, które wędrują na boki, po to żeby z wydechem chciały się do siebie znów przybliżać. Poczuj, jak każdy wdech wypełnia klatkę piersiową i wydłuża kręgosłup- od pasa przez czubek głowy do nieba! Z każdym wydechem mocniej zasysaj pępek, wydłużaj kręgosłup od pasa w dół i poczuj, jak stopy mocno wrastają w ziemię. Nawet dłonie są aktywne, wydłużane w dół.

 

Która z wersji Tadasany- Pozycji Góry (tak, być może właśnie wykonała/eś swoją pierwszą pozycję z jogi! ) dałaby Ci więcej stabilności, gdyby zawiał naprawdę mocny wiatr? 😉

 

Nawet (a raczej-w szczególności!) to, w jaki sposób stoisz, jest sygnałem dla mózgu : „Uważaj, nie jest stabilnie, zaraz runiesz” lub „Możesz czuć się pewnie, wiesz jak i na czym stoisz” 😉

 

To, w jaki sposób traktujesz siebie, jakie masz przekonania o sobie, świecie i swoich w nim działaniach, możesz zaobserwować poprzez swoją postawę ciała, Twój sposób poruszania się, spięcia w danych obszarach ciała.

 

I na odwrót- nienaturalna i niezdrowa dla ciała pozycja, np. długotrwałe siedzenie na krześle i garbienie się przed monitorem, wpływa negatywnie na Twój stan emocjonalny i psychiczny.

 

P.S. Zwróć uwagę na to, którą część ciała czujesz najmniej, a którą czujesz najbardziej. Z którą warto nawiązać lepszy kontakt- może klatka piersiowa opornie się otwiera? A może nie czujesz pracy kości ogonowej, delikatnego ściągania bioder? Czy wyczuwasz ciężar ciała przenoszony na stopie? To wszystko jest dla Ciebie ważnym sygnałem od ciała.

 

KIEDY MAM PRACOWAĆ Z UZIEMIENIEM?

 

Możemy mówić o nadmiarze oraz niedomiarze uziemienia.

Jeśli…:

często czujesz niepokój, Twoja głowa generuje za dużo myśli; trudno Ci się skoncentrować; obawiasz się zobowiązań; łatwo zmieniasz „swoje” zdanie pod wpływem innych (i często Ci się to zdarza); nie wiesz czego chcesz, męczy Cię Twoje niezdecydowanie; uciekasz od odpowiedzialności; złośliwy komentarz na Twój temat wpływa na całość Twojej samooceny; z niepokojem podchodzisz do wyzwań i zajęcia się „przyziemnymi sprawami”; masz artystyczną duszę z tendencją do bujania w obłokach…

 

Lub na odwrót- jeśli…:

czujesz się naprawdę ociężale- psychicznie i fizycznie; brakuje Ci energii, witalności; przytłacza Cię ciężar wszystkich podjętych obowiązków; masz tak silne poczucie odpowiedzialności- nie tylko za siebie, ale wszystkich wokół- że jesteś przekonana/y, że bez Ciebie wszystko by się rozwaliło; na myśl o własnym rozwoju duchowym (czymkolwiek dla Ciebie jest) i personalnym nasuwa Ci się sarkastyczna uwaga na język, a na swoje marzenia i hobby nie dajesz sobie przestrzeni w głowie i sercu…

 

To całkiem prawdopodobne, że przyda Ci się praca nad zbalansowaniem uziemienia poprzez ćwiczenia z jogi oraz szczerą autorefleksję i podjęcie odpowiedniego dla siebie sposobu na zrównoważenie obszarów związanych z Tobą, innymi, pracą, samorozwojem, zorganizowaniem i spontanicznością, obowiązkami i marzeniami, stabilnością i płynnością w tym jaka/jaki jesteś i co robisz.

JAK PRACOWAĆ NAD UZIEMIENIEM? PSYCHOLOGIA

 

  1. W pracy nad swoim uziemieniem pomaga świadomość tego, co buduje Twoje POCZUCIE BEZPIECZEŃSTWA oraz jakie indywidualne warunki musisz mieć spełnione, żeby czuć się bezpiecznie:

 

Wsparcie społeczne? Stabilność finansowa? Własne lokum? Stały związek? Posiadanie dziecka?

A może podróż, bo uziemia Cię poznawanie odmiennych kultur i historii, tak różnych od Twojego dobrobytu i pokazujących inną perspektywę?

Przebywanie w naturze, chodzenie na boso, minimalistyczne i proste życie poza zgiełkiem miasta?

 

  1. Zdolność do bycia w „TU I TERAZ”: polecam praktykę uważności, którą możemy ćwiczyć nie tylko poprzez jogę, ale przede wszystkim poprzez poświęcanie pełnej uwagi temu, co akurat robimy. O włączaniu zmysłów i wyłączaniu oceniania (nie tylko dla Ciebie jest to trudne!). Po prostu być. Spróbujesz?

 

  1. DBAŁOŚĆ o swoją przestrzeń fizyczną oraz o swoje ciało– czyli o to co przyziemne, fizyczne, namacalne. Czym KARMISZ swoje oczy i ciało? Co/kto/kto dodaje Ci energii, a co ją odbiera? Dbałość dotyczy również codziennych obowiązków, relacji z bliskimi- naszego fundamentu poczucia stałości, sprawczości, wsparcia, podstawy.

 

  1. Praca nad podejmowaniem decyzji i RACJONALNYM myśleniem o ich możliwych konsekwencjach.

 

Pomyśl….

Czy kiedykolwiek stało się tak, że w ogóle sobie nie poradziłaś/eć? Jeśli tu jesteś, czytasz ten tekst, oddychasz- to znaczy, że nawet jeśli pewne wydarzenia nie potoczyły się po Twojej myśli, wciąż żyjesz, a na dodatek masz w zanadrzu ważną lekcję do zapamiętania.

A ona może pomóc Ci iść dalej, jeśli tylko pozwolisz sobie na popełnianie błędów, zdanie „nigdy tego nie zrobię” zamienisz na „do tej pory tego nie zrobiła/em” oraz uświadomisz sobie swoje mocne strony i umiejętności, jak również wsparcie ludzi z Twojego otoczenia. Poczujesz się bezpieczniej jeśli popracujesz nad wewnętrznym przekonaniem:

„Ja jestem w porządku i świat też jest generalnie w porządku”

(a przynajmniej jakaś jego część).

 

Ćwiczenie dla Ciebie:

Przypomnij którąś ze swoich bardzo życiowych sytuacji. Czyli takich, w których zmierzyłaś/eś się z pierwszą naprawdę istotną decyzją, zdając sobie sprawę z tego, to już nie są żarty, a  konsekwencje mogą sięgnąć nie tylko nas ale też osoby, za które odpowiadamy.

 

Zastanów się… 

Zmierzasz się z takimi sytuacjami, czy też od nich uciekasz?

Czy uważasz je za rozwojowe?

Jakie wydarzenie sprawiło, że pojawiła się u Ciebie myśl: „No skoro przez to przeszłam/przeszedłem, to mogę już wszystko.”? 😉

 

  1. PEWNOŚĆ siebie samej/samego. Czyli głębokie przekonanie o niezłomności swoich WARTOŚCI i tego, kim się jest, niezależnie od sytuacji, w której się akurat znajdujemy. (Oczywiście, nie mówię tu o skrajnych przypadkach sytuacji ekstremalnych, w których nie możemy do końca przewidzieć swoich reakcji).

 

Zastanów się…

Jakie są Twoje najważniejsze wartości i priorytety?

Jakiej części siebie będziesz zawsze bronić?

Co w sobie lubisz?

Kto lub co (jaka sytuacja) powoduje, że czujesz się mniej pewnie? Dlaczego tak się dzieje?

 

 

  1. Głębokie poczucie bycia INTEGRALNĄ częścią tego, co Cię otacza.

 

Czy…

Zdarzyło Ci się westchnąć głęboko w lesie?

Siedzieć godzinami na plaży i po prostu wsłuchiwać się w szum fal?

Biegać boso po ziemi, leżeć na trawie i czuć jej zapach?

Zadumać się nad majestatycznym widokiem w górach?

Polecam!:)

 

Jakie są Twoje sposoby na uziemianie się?

 

JAK PRACOWAĆ NAD UZIEMIENIEM? JOGA

 

  1. FILOZOFIA JOGI mówi o czakrach, czyli- w wielkim skrócie mówiąc- obszarach w naszym ciele związanych z danymi emocjami i potrzebami. Obszar ciała związany z naszym poczuciem stabilności to nogi i biodra. Wyobraź sobie, że jesteś drzewem, w którym Twoje nogi to pnie. Za naszą elastyczność w działaniu, otwartość na zmiany, samoakceptację, swobodę w działaniu i czerpanie radości z życia są odpowiedzialne biodra i podbrzusze. O tym napiszę jednak kiedy indziej, a dziś skupię się na zakorzenieniu 😊

 

  1. ROZCIĄGAJĄC nogi, dajemy im odetchnąć, poprawiamy krążenie, podnosimy ich witalność. Odpuszczenie napięcia z bioder nie należy do najłatwiejszych- nie przejmuj się, większości z nas biodra zamykają się jako pierwsze, gdy tylko ciężko nam jest odpuścić jakąś sytuację w życiu i nosimy to napięcie w sobie. Każdy z nas pracuje wtedy równie mocno z oddechem, co naprawdę może pomóc w rozwijaniu umiejętności opanowywania sytuacji również poza matą!

 

  1. Pracując nad WZMOCNIENIEM nóg i stawów, nad odpowiednią amortyzacją, zwinnością i równowagą, budujemy wewnętrzny spokój, pewność i siłę. W końcu moje pnie są mocne, a ja poradzę sobie z wichurą. Polecam nawet wizualizować sobie to, że z naszych stóp wyrastają mocne korzenie, łączące nas również z innymi drzewami i z witalnością Jeśli Natura Cię inspiruje, daj swojej wyobraźni popłynąć i zobacz, co się zadzieje 😊

 

  1. Każde zajęcia z jogi rozpoczynam przeniesieniem uczestników do „TU I TERAZ”, zakorzenieniem ich w chwili obecnej. Uważam to za nieodłączną część praktyki w dzisiejszych zabieganych czasach, pędzie miasta i mnóstwem bodźców wokół.

 

  1. Odpowiednie otwarcie bioder oraz rozciągnięcie mięśnia biodrowo-lędźwiowego w rozgrzewce zapewnia bezpieczne wykonywanie innych pozycji, np. otwarć klatki piersiowej, jak również utrzymywanie prawidłowej postawy kręgosłupa. Rozgrzane i wzmocnione nogi dają nam stabilność w pozycjach równoważnych, ochronę stawów, zwinność i lekkość dynamicznych przejść.

Każde zajęcia zawierają w sobie pracę nad całym ciałem, choć mogą być bardziej ukierunkowane na określony obszar, który chcemy wzmocnić, otworzyć, rozciągnąć.

Do pracy nad biodrami i nogami możecie wykorzystać pozycje z poprzedniego wpisu ze zdjęciami oraz opisem ich wykonania.

 

Dziś proponuję Wam 3 pozycje:

 

  1. Wojownik II
  2. Wojownik Odwrócony (tudzież Wojownik Pokoju)
  3. Trikonasana

 

O czym należy pamiętać w Wojownikach?

STABILNE STOPY. Przede wszystkim zacznij od ich odpowiedniego ustawienia- przednia skierowana do początku maty, tylna z piętą delikatnie odkręconą na zewnątrz. Pięty są ustawione w jednej linii lub pięta przednia przecina środek tylnej stopy (sprawdź, w którym ustawieniu czujesz się stabilniej).Dociskaj ich krawędzie, szczególnie zewnętrzną krawędź tylnej stopy.

WYKORZYSTUJ SIŁĘ NÓG do zachowania świadomej równowagi- wykonuj nogami taki ruch ku sobie (na zewnątrz nie będzie to widoczne, ale w środku wszystko może się trząść 😊 ), jakby chciały się spotkać na środku maty.

PRZEDNIA NOGA. Dąż do tego, żeby kolano ustawić nad kostką. Nie wyprzedzaj kostki, aby uniknąć obciążenia kolana.

TYLNA NOGA. Jest prosta, ale unikaj przeprostu kolana- postaraj się podciągnąć rzepkę w kolanie, tak żeby nie uwieszać się na stawie.

KOŚĆ OGONOWA- ściągaj ją w dół, tak żeby pośladki nie uciekały do tyłu, powodując wygięcie w odcinku lędźwiowym.

BIODRA otwierasz- tak, jakby były książką, którą bardzo chcesz przeczytać 😉 Biodro tylnej nogi odkręcasz na zewnątrz i wypychasz je delikatnie do przodu.

KRĘGOSŁUP wydłużasz. Wraz z wdechem, od pasa w górę, przez czubek głowy, rośniesz w stronę nieba. Z wydechem, od pasa w dół, poprzez kość ogonową, wydłużasz kręgosłup w stronę maty i schodzisz jeszcze niżej na kolanie. Zakorzeniasz się 😊

TUŁÓW jest skierowany przed Ciebie, nad otwarte biodra.

RAMIONA są otwarte, proste, aktywnie wydłużane (poczuj, jak każdy wdech wydłuża je jeszcze bardziej!). Rozluźniaj i obniżaj barki. dł

WZROK (drishti) kierujesz przez środkowy palec przedniej dłoni.

WDECH wydłuża kręgosłup i ramiona, dodaje Ci lekkości…

WYDECH sprowadza Cię do Ziemi, zakorzenia Cię, schodzisz niżej na kolanie, stopy są stabilne, nogi silne, barki obniżane.

POMYŚL O…

sytuacji, która jest dla Ciebie wyzwaniem. Poczuj, jak z każdym wdechem nabierasz lekkości oraz poczucia wewnętrznej siły w umyśle i w sercu, a z wydechem czujesz głęboki spokój, a wszelkie napięcia i niepewność spływają w dół i już do Ciebie nie wrócą.

 

W WOJOWNIKU ODWRÓCONYM… wyciągaj przednie ramię wysoko w górę, ponad głowę. Poczuj, jak rozciągasz cały bok ciała, a nawet gdyby ktoś ciągnął Cię za rękę, aby pomóc Ci się wydłużyć. Tę pozycję wykonaj na wdechu, czując duży przypływ energii.

 

TRIKONASANA- O CZYM PAMIĘTAĆ?

NA WYDECHU wyprostuj nogę i spłyń przednią ręką po nodze, opierając ją o udo, łydkę, lub podłogę po zewnętrznej części stopy. Nie opieraj dłoni o kolano, bo wtedy je obciążasz.

TYLNE RAMIĘ wydłużasz w górę. Jeśli czujesz się pewnie w tej pozycji, skieruj wzrok do uniesionej dłoni. Aby wydłużyć bok ciała, możesz przenieść ramię za głowę.

KOLANA są proste , a rzepki podniesione.

TUŁÓW I BRZUCH odkręcaj do nieba, a łopatki doklejaj do kręgosłupa.

Z WDECHEM wydłużaj jeszcze bardziej ramię, unoś mostek, odkręcaj tułów,

Z WYDECHEM spływaj nieco niżej po przedniej nodze i poczuj, jak ulatuje napięcie z nóg i okolic miednicy.

 

ABY WYJŚĆ Z POZYCJI:

-z wdechem przejdź do któregoś z wyżej opisanych Wojowników,

-z wydechem odłóż dłonie na matę,

-z wdechem przejdź do deski

-z wydechem do Psa z Głową w Dole.

 

Wiecie co?

Tekst miałam dokończyć rano, ale rozpoczęłam dzień od mojego własnego uziemienia- tak mnie zainspirowało pisanie dla Was!

Uporządkowałam przestrzeń- czyli aktualnie auto, którym podróżujemy i w którym mieszkamy- zrobiłam pranie, podczas kąpieli tym razem nie zapomniałam o odżywce do włosów, po czym wykonałam własną praktykę jogi. Boso, na trawie, z intencją którą przesyłam również Wam:

 

Dbajcie o siebie, o to czym karmicie swoje ciało, umysł i serce.

Pielęgnujcie to, co w Was i dla Was ważne.

Pamiętajcie o tym, że po deszczu i burzy zawsze przychodzi Słońce i spokój.

 

A przede wszystkim…

 

Znajdźcie swój sposób na uziemienie. Na powrót do siebie, swojego spokoju i siły mądrego Wojownika.

 

0 responses on "Uziemienie ciała i umysłu"

Dodaj komentarz

Wszystkie prawa zastrzeżone. Strona stworzona przez A. M.
%d bloggers like this: