Filologia Miłości- czyli jak kochacie i chcecie być kochani?

Filologia Miłości- czyli jak kochacie i chcecie być kochani?

O CZYM BĘDZIE TEN ARTYKUŁ I DLACZEGO AKURAT TERAZ?

 

Przed nami Święta, później styczniowy Dzień Babci i Dziadka, lutowe Walentynki, marcowy Dzień Kobiet… i tak dalej. Każdego miesiąca kalendarz przypomina nam o kimś istotnym i stwarza okazję do wyjątkowej celebracji.

 

Nasze reakcje na owe wydarzenia są przeróżne: od przyjemnego oczekiwania i ekscytacji, poprzez nerwowe „O nie, znów nie wiem jaki wybrać prezent…”, aż po pełną premedytacji ignorancję, czy nawet zirytowanie, bo np.:

– wszystko jest w pośpiechu; narzucamy sobie presję zbyt dużych oczekiwań co do wielości potraw, prezentów, ozdób świątecznych; czujemy, że to sztuczne i na siłę, gdy nagle, w jednym dniu w roku, ktoś podarowuje nam prezent „bo trzeba”, i składa życzenia, „bo się tak robi”. Albo skupiamy się na logistyce obskoczenia świąt u różnych części rodzin, żeby nikt nie poczuł się ominięty. Niektórzy to uwielbiają, niektórzy mają dość i robią się zieloni niczym Grinch.

 

W tym roku Święta są inne. Być może nie spędzimy ich w takim gronie, jak zawsze. Potrzebujemy połączyć racjonalność izolacji i dystansu z silną potrzebą kontaktu, przytulenia się, bycia razem, wspólnego relaksu i siedzenia przy stole.

Niektórzy poczują bezsilność i smutek, inni złość, jeszcze inni… ulgę, że mogą pobyć sami.

 

Wszystkie te reakcje są dla nas ważną informacją na temat tego, co jest tak naprawdę dziś dla nas najważniejsze? Jakie potrzeby za tym przemawiają?

 

A co najważniejsze i czego dotyczy ten artykuł…

Jakim mówimy Językiem Miłości, czyli kiedy czujemy, że jesteśmy kochani, oraz w jaki sposób wyrażamy Miłość wobec bliskich i wobec siebie samych?

 

Uświadomienie sobie różnic między ludźmi pomaga lepiej zrozumieć siebie i innych – nasze reakcje, potrzeby i zachowania. Każdy z nas rodzi się z dwoma zdolnościami: do Miłości, i do Poznawania, uczenia się. Dzięki nim, każdy z nas jako dziecko nauczył się od swoich opiekunów okazywania i wyrażania miłości w różny sposób. Ten pęd ku miłości i akceptacji to coś, co nas wszystkich łączy. A nasza ciągła zdolność do uczenia się pomoże nam, choćby czytając ten artykuł, poznać różnice między nami.

 

W artykule odwołam się więc do teorii Języków Miłości Gary’ego Chapmana, poszerzając ją autorsko o perspektywę indywidualną i jogową. Mam nadzieję, że tekst zainspiruje Cię do tego, żebyś potraktował/a te świąteczne dni jako świetną okazję do dbałości o siebie samą/samego, okazania sobie samej/samemu miłości tak jak tego potrzebujesz i lubisz- być może zdamsz sobie sprawę z tego, jak bardzo jest Ci to potrzebne. Jak żyć w takiej miłości, jakiej Ci potrzeba?

 

 

1) Jaki jest Twój język Miłości? W jaki sposób lubisz, aby ją Tobie okazywano?

 

 

Tak jak zapowiedziałam w długim wstępie, zapoznam Cię z moim zdaniem trafną i życiową teorią Pięciu Języków Miłości psychoterapeuty Gary’ego Chapmana, którą stworzył w oparciu o wieloletnie doświadczenia psychoterapeutyczne m.in. dla par. Według niego główną przyczyną konfliktów i frustracji w relacjach międzyludzkich było to, że nie potrafili zrozumieć swoich wzajemnych Języków Miłości, a przez to nie okazywali tej drugiej stronie uczuć w taki sposób, w jaki ona tego pragnie.

Dziś chciałabym Cię zainspirować do tego, aby spojrzeć na 5 Języków Miłości w nieco szerszym aspekcie, a mianowicie biorąc pod uwagę relację z samym sobą (choć mam nadzieję, że artykuł zainspiruje również do refleksji nad relacjami z bliskimi osobami).

Nieważne czy jesteś singielką/singlem, czy nie. Warto rozpoznać swój własny język i przyjrzeć się komunikacji naszych uczuć wobec wszystkich osób na których uczuciach nam zależy- w tym wobec siebie samych.

 

Oto 5 Języków Miłości- który jest Tobie najbliższy?

 

SŁOWA

 

Wyrażanie uznania i aprobaty, prawienie komplementów- to wtedy kwitniesz. Gdy ich nie słyszysz dostatecznie często- niepokoisz się. Słowa są dla Ciebie niezwykle ważne- te piękne potrafią uskrzydlić, a nieodpowiednio dobrane (lub, co gorsza, obelgi)- dogłębnie zranić.

 

Jeśli to Twój język… Powiedz sobie coś miłego właśnie teraz.

Następnie zastanów się- jakimi słowami karmisz się na co dzień? Jak często mówisz do siebie to, co lubisz słyszeć?

Zwracaj uwagę na semantykę- spróbuj zastąpić słowa”NIGDY tego nie zrobiłam/em…(więc mi się nie uda)”, na „DO TEJ PORY tego nie zrobiłam/em (więc zawsze mogę spróbować!)”. Podaruj sobie przestrzeń do rozwoju, zwróć uwagę jak blokujące mogą być dla Ciebie takie słowa, jak „muszę”, „powinnam/powinienem”, „zawsze”, „jak zwykle”, „nigdy”. Jeśli nawet na widok któregoś z nich czujesz ścisk w brzuchu- wykreśl je z satysfakcją ze swojego słownika

 

 

POMOC

 

Trafia do Ciebie stwierdzenie: „Czyny mówią głośniej niż słowa”. Na nic Ci czułe wyznania, jeśli osoba która je wypowiada nie udowadnia Ci, że naprawdę jej zależy- poprzez pomoc w codziennych sprawach, wywiązywanie się z obietnic, czasem wyręczenie Cię w czymś i wykonanie obowiązku za Ciebie, gdy np. nie masz siły.

 

Mówisz tym językiem?

Zastanów się- czy wywiązujesz się ze stawianych sobie celów i obietnic? Jeśli ich realizacja jest dla Ciebie wyrazem miłości do siebie samej/samego i frustrujesz się na siebie samą/samego kiedy to się nie udaje- może rozbij jeden cel na kilka i spraw, aby były bardziej realne do wykonania? Spróbuj nagradzać się również za drobiazgi. Zauważaj też swoje małe sukcesy w ciągu dnia .

 

 

PODARUNKI

 

Nie liczy się tutaj cena i wyrafinowanie prezentu, ale sam fakt jego otrzymania. W końcu ktoś o Tobie pomyślał, poświęcił temu czas, starał się to dobrać dla Ciebie. Czujesz lekką frustrację i zawód, kiedy bliska osoba podarowuje Ci niespersonalizowany prezent, który nie wymagał większych starań i nie był przemyślany, czy też wręcza Ci prezenty tylko od święta. Aż strach myśleć o tym jak się czujesz, gdy… zapomni się o Twoich urodzinach czy innym, ważnym święcie.

 

 

Twój język to podarunki?

Zastanów się… Jaki miły prezent możesz sobie sprawić? Kiedy ostatni raz miało to miejsce? Może zawsze myślisz o innych, a w tym wszystkim zapominasz o upominkach dla siebie i swojego Wewnętrznego Dziecka? Może dla niektórych sprawianie sobie prezentów to kaprys, ale dla Ciebie może to być istotne, bo symbolizuje troskę i pamięć.

 

 

WSPÓLNY CZAS

 

Wartościowe chwile, które spędzacie razem i całkowicie się w to angażujecie, wszelkie obowiązki odkładając na bok. To jest dla Ciebie prawdziwą oznaką miłości i oddania- jesteś tu ze mną, w pełni obecna/y. Rozmawiamy, czujemy, jesteśmy- najlepiej w ciekawych okolicznościach, ale może być też to domowe zacisze w blasku świec. Kiedy bliska osoba odwoła spotkanie bo „wyskoczyło” coś ważniejszego, albo ewidentnie odlatuje myślami- czujesz się zaniedbana/y.

 

Mówisz językiem wspólnego czasu?

Zastanów się- w gonitwie dnia codziennego, spełnianiu obowiązków, dbałości o relacje w pracy i z bliskimi… Kiedy ostatni raz spędziłaś/eś wartościowy czas ze sobą samą/samym? Zaplanuj sobie swój własny, wyjątkowy rytuał, tak jak lubisz- długi spacer, spanie w namiocie, kąpiel ze świecami, dobra książka i herbata, joga, spisanie myśli na papier, seans muzyczny.

 

 

DOTYK

Niezwykle istotny jest dla Ciebie kontakt fizyczny- przytulanie, trzymanie się za rękę, pocałunki na pożegnanie i powitanie, czułe gesty. Niekoniecznie musi się on więc wiązać z seksualnością- dotyk to całe spektrum doświadczeń, a przede wszystkim… Najważniejszy dla Ciebie znak, że druga osoba Cię kocha, dba o Ciebie, pragnie Cię, zauważa i troszczy się o Ciebie. Ciężko znosisz fizyczną rozłąkę i niedostępność, a odmowę dotyku odczytujesz jako odrzucenie całej Twojej osoby.

 

 

Twój język to dotyk?

Czy okazujesz sobie samej/samemu wystarczająco dużo czułości fizycznej na co dzień?

W jaki sposób patrzysz na swoje ciało- jego wygląd, możliwości i ograniczenia fizyczne? Czy okazujesz mu czułość i wyrozumiałość? Starasz się je zrozumieć i o nie zadbać, zamiast z nim ciągle walczyć?

Spróbuj spojrzeć na swoje ciało jako mapę doświadczeń życiowych- nie mówię tutaj jedynie o kontuzjach fizycznych, ale również „upadkach” emocjonalnych. Emocje odkładają się w naszych ciałach w postaci napięć. Która część Twojego ciała jest najbardziej spięta? Gdzie wyczuwasz blokadę? Jaki ruch Twoje ciało uwielbia?

Za co możesz swojemu ciału podziękować?

 

Pamiętaj o tym, że 5 Języków Miłości to generalny podział opracowany przez Chapmana na podstawie jego wieloletnich doświadczeń z pacjentami podczas psychoterapii. Kategorie w teoriach psychologicznych mają ułatwić uporządkowanie pewnych powtarzalnych obserwacji rzeczywistości, tak aby można było ją lepiej zrozumieć, a przez to pomóc sobie oraz innym. Każdy człowiek jest jednak inny i niepowtarzalny- nasze języki mogą być mieszane, choć często jeden z nich wybija się najbardziej.

 

Czy komunikujesz się ze sobą odpowiednim językiem?

 

 

2)  JOGA jest poliglotką

 

Spojrzałam raz jeszcze na spis 5ciu Języków Miłości i zorientowałam się, że każdy z nich można realizować poprzez praktykę jogi- która przecież sama w sobie jest językiem Miłości- wobec swojego ciała i indywidualnej duchowości oraz wobec każdej żywej istoty. Wyraża się w słowach, czynach, myślach, fizyczności. Mówi każdym z tych języków.

 

Joga w słowach

 

Oczyszcza umysł z natłoku myśli, pomaga w budowaniu wewnętrznego spokoju oraz równowagi emocjonalnej. Nasze myśli stają się bardziej racjonalne, zaczynamy zauważać, że nie ma sensu trwonienie energii na zamartwianie się czy narzekanie. Ciało staje się bardziej szlachetne, a wraz z nim- słowami, którymi karmimy siebie i nasze otoczenie.

 

Joga w czynach

 

Zauważamy, że regularność w praktyce przynosi szybkie postępy. Ciało które staje się bardziej świadome, daje o sobie znać gdy je zaniedbujemy. To piękny moment kiedy zdajemy sobie sprawę z potrzeb ciała i… wchodzimy na matę, żeby poczuć się lepiej. Joga uczy dyscypliny, a dzięki jej utrzymaniu podnosi się nasze poczucie sprawstwa i wiary we własne możliwości. Wzmacnia się nie tylko ciało, ale również psychika. Joga w czynach to również wszystko to co robimy aby zadbać o ciało- ćwiczenia, odżywianie, pielęgnacja- jak również o spokojny umysł, poświęcanie czasu na wyciszenie i regenerację.

 

Jogowe podarunki

 

Na pierwsze zajęcia przynosisz piankową karimatę, bo akurat taką miałaś/eś w mieszkaniu, więc chyba będzie OK. Po pierwszych zajęciach rozumiesz już, że warto zainwestować w taką, która będzie bardziej stabilna- chcesz podnieść komfort swojej praktyki. Później zaczynasz dostrzegać kolejne modele mat- takie bardziej ekologiczne, bo w końcu skóra poci się na macie, więc warto, aby był to materiał nietoksyczny. Kupujesz porządną matę. A kolejną w kolorze i wzorze, który Ci się podoba. Zaczynasz też dobierać kolory ubrań do nastroju, w którym się znajdujesz… Połykasz coraz więcej książek o tematyce jogi. I tak dalej. Nie ma w tym nic złego- sprawiaj sobie jogowe prezenty, które umilą Twoją praktykę!

 

Joga to wspólny czas

 

Z samym sobą. Ty, Twoja mata, pełna uważność, obecność, oddech. Twoja praktyka- taka, jakiej potrzebujesz, bo słuchasz swojego ciała. Dbasz o siebie. Pewnie Cię to nie zaskoczy, ale osobiście uważam, że to jeden ze sposobów na pełnowartościowy czas ze sobą samą/samym…

 

Joga w dotyku

 

Uczy Cię poznawania potrzeb ciała i akceptowania tego, jakie ono jest. Fizyczny aspekt jogi, czyli ćwiczenia na macie, pomaga Ci w eksplorowaniu ciała, zatroszczeniu się o nie. Zdajesz też sobie sprawę z mięśni, o których istnieniu nie miałaś/eś pojęcia! Zdajesz sobie sprawę z tego, ile napięć potrafi zgromadzić się w barkach, biodrach, klatce piersiowej i uczysz się świadomego niwelowania tych napięć.

 

 

 

MOJA RECEPTA NA MIŁOŚĆ:

Mów czule i pięknie.

Przekuwaj słowa w rzeczywistość.

Sprawiaj miłe prezenty.

Twórz wartościowe chwile, bądź tu i teraz.

Dotykaj, przytulaj, głaszcz, całuj.

 

+Dodatkowa porada od joginki- otwieraj biodra i klatkę piersiową 🙂

Wraz z Wiktorem zapraszamy do naszej grupy na FB: „Muzyka, Joga, Ludzie – Music Communication Yoga (muscoYoga online)” – stań się częścią społeczności, wskakuj na matę i poczuj komunikację między ciałem, ruchem, a muzyką przez nas komponowaną. W końcu joga jest poliglotką 🙂 

 

mandala-color-circle mandala-color